Magazyn ludzi wiecznie młodych i aktywnych.

 

Zainteresowanych umieszczeniem ogłoszeń
w nowym czasopiśmie, 
a także na stronie Vita 50 plus  prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 
509 212 281 lub 881 653 265.

 

 

Amerykańskie instytucje finansowe na skutek cyberprzestępczości straciły w ubiegłym roku średnio 23,6 mln dolarów. W porównaniu do 2012 roku był to wzrost o prawie 44 proc. Sektor finansowy jest ...
System teleopieki nad osobami starszymi czy schorowanymi będzie dostępny w Opolu od 1 sierpnia - podał na wtorkowej konferencji prasowej wiceprezydent miasta. Koszt współfinansowanej z budżetu miasta ...
 Seniorzy to grupa, o którą trzeba zabiegać!  Obecnie 17,5 % populacji w Polsce stanowią osoby w wieku powyżej 60 lat. W sumie jest to, więc ok. 6,5 mln osób, ale prognozy ...

Polecamy

Polak za kierownicą: między marzeniem a rzeczywistością

Według Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), liczba pojazdów poruszających się po polskich drogach na koniec 2013 r. wyniosła prawie 19,2 mln sztuk. Po uwzględnieniu ok. 6 mln pojazdów, w...


Czytaj więcej ...

Polska zmaga się z problemem cyfrowego wykluczenia

78 proc. osób powyżej 50. roku życia nie korzysta z Internetu Jeśli Polska przyspieszy rozwój infrastruktury szerokopasmowej, to wkład Internetu w wytworzenie PKB zwiększy się do roku 2020 z obecnych...


Czytaj więcej ...

Uczymy się przez całe życie

Remedium na problemy po 50 -ce

 W Polsce, wśród osób w wieku od 55 do 64 lat, w kursach i szkoleniach mogących podwyższyć ich kompetencje zawodowe, bierze udział mniej niż 1% osób. W Europie niemal pięć razy więcej. Tymczasem idea lifelong learning, czyli uczenia się przez całe życie może stać się remedium na problemy 50-latków obawiających się utraty pracy.

Sytuacja na rynku pracy nie jest łatwa – nawet dla ludzi młodych, wykształconych i z doświadczeniem. Co dopiero mają powiedzieć osoby po 50., które już tylko z powodu swojego wieku bardzo często nie są brane pod uwagę podczas rekrutacji i doświadczają innych aktów dyskryminacji?

Zatrzymaniu osób starszych na rynku pracy służy promowanie i upowszechnianie wśród pracodawców idei zarządzania wiekiem. Jest to zestaw działań wewnątrz przedsiębiorstw i instytucji, które pozwalają racjonalnie wykorzystywać posiadane zasoby ludzkie, w tym pracowników w starszym wieku. W Polsce jest to ciągle temat  nowy, który dopiero zaczyna funkcjonować w przestrzeni publicznej. Opracowane w ramach projektu „Z wiekiem na plus – szkolenia dla przedsiębiorstw” realizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości „Wstępne standardy zarządzania wiekiem w przedsiębiorstwach” stanowią kompendium wiedzy na temat rozwiązań, które sprawdziły się w krajach Europy Zachodniej i mogą przynieść korzyści także polskim przedsiębiorstwom. Jednym z instrumentów zarządzania wiekiem stosowanych przez pracodawców powinno stać się zapewnienie równego dostępu do szkoleń wszystkich pracowników bez względu na wiek oraz dopasowanie szkoleń do potrzeb wynikających z wieku pracownika. Pracodawcy mogą w ten sposób przyczynić się do likwidacji efektu błędnego koła: starsi pracownicy mają niższe kwalifikacje i „nie chcą się kształcić”, w związku z czym szkolenia są oferowane jedynie młodszym pracownikom; niski procent udziału starszych pracowników w statystykach szkoleniowych interpretowany jest jako „niechęć starszych pracowników do udziału w szkoleniach”. Zachętą do udziału w szkoleniach może stać się zniesienie limitu wieku w dostępie do programów szkoleniowych (od szkoleń zawodowych
i e-learningu po refundowanie studiów podyplomowych); systematyczna ewaluacja szkoleń;  motywowanie do udziału w szkoleniach; zapewnienie wykwalifikowanych instruktorów, odpowiednich materiałów i terminów szkoleń; ciągły monitoring „statusu edukacyjnego” pracownika; organizacja pracy umożliwiająca udział w szkoleniach oraz wykorzystanie doświadczenia zawodowego starszych pracowników, którzy mogą stać się instruktorami młodszych pracowników.

Z jednej strony pracodawcy powinni dbać o pracowników, z drugiej pracownicy sami powinni dbać o siebie. Co więc może zrobić pracownik po 45/50 roku życia, aby uchronić się przed zwolnieniem z pracy? W jaki sposób ma kształtować swoją karierę, aby jak najdłużej pozostać aktywnym zawodowo? Dokładnie to samo: szkolić się. Według psychologów i ekspertów zajmujących się rynkiem pracy, starsze osoby powinny postawić na chęć zdobywania nowych kwalifikacji i podnoszenia kompetencji zawodowych, otwartość i odwagę. To pożądany przez pracodawców zestaw cech, które pomogą osobom 50+ utrzymać się na rynku pracy. W obecnych czasach dynamicznych zmian, kiedy wiedza szybko się dezaktualizuje, niemożliwe jest bazowanie jedynie na wykształceniu nabytym w młodości. Szkolenia zawodowe w celu podniesienia kwalifikacji są więc absolutnie niezbędne. Tymczasem wśród osób w wieku 55-64 lat w Polsce w kursach i szkoleniach bierze udział mniej niż 1% osób. W Europie nieco poniżej 5%. Jak pokazuje Badanie Bilans Kapitału Ludzkiego przeprowadzone przez w 2012 roku Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, najrzadziej uczą się osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym oraz gimnazjalnym i niższym. Osoby posiadające wykształcenie wyższe uczą się chętniej, ale i tak ich aktywność na tym polu dramatycznie spada po 55. roku życia.

Dlatego tak istotnym stało się promowanie i rozpowszechnianie idei uczenia się przez całe życie tzw. lifelong learning. Zgodnie z definicją przyjętą przez Unię Europejską, lifelong learning oznacza naukę, rozwój indywidualny i społeczny oraz ciągłe podnoszenie kwalifikacji, kompetencji i wiedzy ogólnej w okresie całego życia – od etapu przedszkolnego do emerytury włącznie. Eksperci rynku pracy wskazują, że aby zabezpieczyć swoją pozycję zawodową po 50. roku życia należy zrozumieć, że pewne działania muszą być podejmowane z wyprzedzeniem nawet o 10-15 lat i że na swoją silną pozycję zawodową po 50. roku życia pracujemy cały czas. Warto też uświadomić sobie konieczność współpracy z pracodawcą w kształtowaniu dalszej drogi zawodowej. Czasami nieuchronna jest zmiana stanowiska w ramach danej organizacji - wtedy bardzo przydaje się znajomość swoich mocnych i słabszych stron, asertywność oraz umiejętność negocjowania z pracodawcą i wyrażania swoich wymagań i oczekiwań. Do poprawy sytuacji mogą przyczyniać się działania rządu, samorządów terytorialnych, pracodawców, związków zawodowych oraz organizacji pozarządowych. Jednym z działań w ramach funkcjonującego od ponad 4 lat rządowego programu „Solidarność pokoleń” jest zmniejszenie kosztów pracy związanych  z zatrudnianiem pracowników po 50. roku życia poprzez: zwolnienie pracodawców z opłacania składek na Fundusz Pracy za osoby w wieku przedemerytalnym oraz zmniejszenie liczby dni choroby, za które płaci pracodawca w przypadku pracowników po 50. roku życia.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Warto wiedzieć

 

Z raportu NIZP-PZH wynika, że chociaż żyjemy coraz dłużej, to jednak wciąż krócej od pozostałych mieszkańców Europy. Długość życia i stan zdrowia Polaków różnią się ponadto znacznie w poszczególnych regionach naszego kraju. Najkrócej żyją mieszkańcy województwa łódzkiego. Najdłużej - mieszkańcy małopolskiego i podkarpackiego.

Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny opublikowane w raporcie "Sytuacja zdrowotna ludności polskiej i jej uwarunkowania" wskazują, że Polacy żyją średnio o 4 lata krócej od pozostałych mieszkańców Unij Europejskiej. Przeciętna długość życia w naszym kraju dla mężczyzn to 72,4 lata. Dla kobiet jest ona o 8,5 roku dłuższa.

Wykształceni żyją dłużej

Przyczynami rosnącej średniej długości życia są postęp medycyny, zmiana stylu życia oraz warunki środowiskowe. Ważnym czynnikiem jest również wykształcenie: osoby w wieku 30 lat z wykształceniem wyższym mogą oczekiwać, że będą żyły nawet o 12 lat dłużej niż osoby z wykształceniem zasadniczym. Specjaliści przekonują, że chodzi tu nie tylko o wyższy zazwyczaj status materialny, ale także o większą dbałość o zdrowie, wynikającą ze świadomości znaczenia profilaktyki zdrowotnej.


Prof. Bogdan Wojtyniak z NIZP-PZH zwraca natomiast uwagę, że z punktu widzenia zdrowia publicznego w Polsce coraz bardziej niepokojące jest natomiast wysokie zagrożenie ubóstwem, zdecydowanie większe niż w krajach UE. - Co zaskakujące, w Polsce w przeciwieństwie do Europy problem ten w zdecydowanie mniejszym stopniu dotyka osób starszych, a w większym dzieci - ocenia profesor.

Eksperci NIZP-PZH przyznają, że największym zagrożeniem życia są wciąż choroby układu krążenia odpowiedzialne za około 46 proc. zgonów Polaków oraz nowotwory odpowiedzialne za blisko 25 proc. zgonów.

- Wypada jednak zaznaczyć, że zmniejsza się umieralność z powodu choroby niedokrwiennej serca, w tym zawału serca. Niepokojąco wzrasta jednak umieralność z powodu innych chorób serca oraz osób po udarze - mówi nam prof. Mirosław Wysocki, dyrektor NIZP-PZH.

Również i w tym przypadku pomiędzy poszczególnymi województwami można zaobserwować znaczące różnice. I tak: najmniejsza w kraju umieralność z powodu chorób układu krążenia notowana jest na Pomorzu.

- Dlaczego? Trudno powiedzieć. Można by to tłumaczyć np. dietą bogatą w ryby morskie, gdyby nie fakt, że w województwie zachodniopomorskim wskaźniki są już zdecydowanie gorsze - wyjaśnia prof. Wojtyniak i dodaje, że mamy jednak niewystarczającą wiedzę na temat czynników ryzyka zachorowalności w poszczególnych regionach.


Mniej chorych, więcej zgonów

Nowotwory złośliwe są drugą przyczyną zgonów w Polsce - pod tym względem jesteśmy w niechlubnej czołówce Europy. Jest to tym bardziej niepokojące, że mamy jeden z najniższych wskaźników zachorowalności na nowotwory.

- Oznacza to, że chociaż rzadziej od innych chorujemy, to jednocześnie odnotowujemy więcej przypadków śmiertelnych - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Magdalena Bielska-Lasota z NIZP-PZH.

W Polsce wskaźnik 5-letnich przeżyć wynosi 38 proc. w przypadku mężczyzn i 48 proc. w przypadku kobiet. W Europie to 47 proc. dla mężczyzn i 55 proc. dla kobiet.

- Rocznie odpowiada to około 11 tysiącom zgonów, których można by uniknąć, gdyby wyleczalność nowotworów w naszym kraju była na średnim poziomie europejskim - zwraca uwagę prof. Bielska-Lasota.

Jak przyznaje specjalistka, zbyt wielu Polaków nadal jest diagnozowanych w zaawansowanym stadium choroby i chociaż państwo co roku przyznaje środki na badania przesiewowe, zgłaszalność wciąż jest zbyt niska. - Wydaje się, że poprawa w tym zakresie ma kluczowe znaczenie dla zmiany statystyk - komentuje nasza rozmówczyni.

Zdecydowanie lepiej radzimy sobie natomiast z chorobami zakaźnymi, głównie za sprawą wysokiej wyszczepialności w ramach kalendarza szczepień ochronnych. Współczynnik zapadalności na większość chorób objętych nadzorem utrzymuje tendencje spadkową.

Jak zauważa dr Magdalena Rosińska z NIZP-PZH, nadal za mało wykonuje się jednak badań diagnostycznych, nawet w trakcie hospitalizacji. - Wskazuje na to chociażby znacząca liczba noworodków z HIV. Gdyby każda ciężarna, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, wykonała badania w kierunku HIV/AIDS, nie miałoby to w ogóle miejsca - mówi nam specjalistka.

Cały raport został omówiony
w serwisie www.rynekzdrowia.pl

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2013

Ogłoszenie reklamowe

Miejsce na reklamę można zamówić

wypełniając formularz na stronie Kontakt

Cennik reklam na portalu VITA50PLUS

Wymiary oraz sposób rozliczania mogą podlegać

drobnym modyfikacjom na życzenie klienta.

REKLAMY

Gabinet Rehabilitacyjny
Meble

Tacy chcemy być ...  Optymiści powiadają, że życie zaczyna się po …pięćdziesiątce, sceptycy zaś potrafią w tym stwierdzeniu zmienić sens słowa „zaczyna” na …” zacina. Zgódźmy się jednakże, że pięćdziesiątka to raczej ta umowna granica wieku ludzi, którzy znajdują się pośrodku- nie są już młodzi, ale jeszcze nie są też starzy. Z własnych doświadczeń wiemy, że w okolicach pięćdziesiątki wyczuwamy pierwsze sygnały nadchodzących zmian. Dzieci odchodzą z domu, rodzicom wyraźnie przybyło lat, nasz organizm coraz częściej jest zmęczony i wysyła nam ostrzegawcze sygnały, do tego dochodzi obawa o utratę pracy, jej zmianę. Nie chcemy już uczestniczyć w „ wyścigu szczurów”, popadamy w apatię, przestajemy prowadzić aktywne życie i bezwolnie poddajemy się codziennemu marazmowi. Patrzymy na świat\ przez ciemne okulary i nie potrafimy już cieszyć z tego, co niesie nam każdy dzień. Stajemy się marudni, uciążliwi dla siebie i najbliższych. A przecież można i trzeba ŻYĆ inaczej. Trzeb uświadomić, że aby cieszyć się życiem, po pięćdziesiątce musimy zmienić swój styl życia. Należy przestawić zwrotnice, spróbować nakreślić sobie nowe cele na drugą połowę życia. Nikt tego nie zrobi za nas. Pamiętajmy, że okres „wieku produkcyjnego” stałe się wydłuża, podobnie jak granice przejścia na emeryturę. W wieku 50 lat mamy przed sobą jeszcze, co najmniej 15 lat pracy zawodowej. I trzeba się dobrze na ten czas przygotować.więcej