Magazyn ludzi wiecznie młodych i aktywnych.

 

Zainteresowanych umieszczeniem ogłoszeń
w nowym czasopiśmie, 
a także na stronie Vita 50 plus  prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 
509 212 281 lub 881 653 265.

 

 

Ochrona zdrowia musi zmieniać się dla osób starszych. Potrzebne będą nowe ośrodki opieki i rehabilitacji

 

 

 

Polityka senioralna, dotąd zaniedbywana przez władze, będzie coraz ważniejsza. Ze względu na starzejące się społeczeństwo będą się rozwijać nowe usługi w służbie zdrowia. Model opieki rodzinnej będzie trudny do zrealizowania, dlatego potrzebne będą zarówno placówki oferujące opiekę specjalistyczną, całodobową lub dzienną, jak i ośrodki rehabilitacyjne. Dziś to dopiero raczkujący segment rynku.

W Polsce temat starzejącego się społeczeństwa jest na razie zaniedbany – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Anna Rulkiewicz, prezes Grupy LUX MED. – Nie ma wielu ośrodków, a osoby starsze i ich bliscy będą szukali takich miejsc, dlatego zainteresowanie inwestorów tym rynkiem będzie rosło. Chodzi tu o różnego rodzaju ośrodki, zarówno całodobowe, jak i rehabilitacyjne czy dziennej pomocy. Na razie jednak jesteśmy na początku tej drogi w Polsce.

W związku z demografią już teraz konieczne są rozwiązania, które będą nie tylko wspierały osoby starsze, lecz także te aktywne zawodowo, aby jak najpóźniej potrzebowały opieki. Jak podaje GUS, osoby starsze będą stanowiły coraz większą grupę społeczną. W 2035 roku 23 proc. Polaków będzie miało powyżej 65 lat. W 2050 ten wiek przekroczy już co trzeci Polak. Dlatego coraz ważniejsze będzie stworzenie systemu opieki nad starszymi osobami. Model opieki rodzinnej może się nie sprawdzić, konieczne byłyby do tego szkolenia dla nieformalnych opiekunów czy większa rekompensat utraconego dochodu ze względu na opiekę.

Innym rozwiązaniem jest opieka stacjonarna, czyli rozwój miejsc, które nie tylko zapewniają profesjonalną opiekę, lecz także gwarantują dobrą jakość życia. To jest nowy model, zupełnie inny od tradycyjnego domu seniora. Oprócz opieki pielęgniarskiej i lekarskiej prowadzi się działania aktywizujące, terapię zajęciową, a czas tam spędzany nie jest całkowicie bezproduktywny – wyjaśnia dr Grzegorz Juszczyk, dyrektor Biura Edukacji Zdrowotnej Grupy LUX MED.

Rozwiązaniem może być też system specjalistycznej opieki prowadzonej w domu klienta. Nie wymaga budowy infrastruktury, jednak ze względu na małą liczbę wykwalifikowanych pielęgniarek i pielęgniarzy jest trudny do zrealizowania. Dziś działające oddziały dzienne są mieszanką tych modeli: seniorzy w ciągu dnia mogą liczyć na opiekę i rehabilitację, ale nadal mieszkają u siebie. NFZ nie jest w stanie jednak sprostać wszystkim potrzebom, część oddziałów proponuje opiekę odpłatną, ale na to z kolei nie stać części rodzin. W przyszłości nie będzie lepiej.

Nieuniknione są rozwiązania, które pozwolą na gromadzenie środków od osób aktywnych zawodowo. Może się to wiązać ze wzrostem składki zdrowotnej albo pojawieniem się ubezpieczenia pielęgnacyjnego, czyli specjalnego ubezpieczenia opłacanego przez osoby pracujące, w ramach którego finansowane są potrzeby osób starszych. Problemem jest też to, że młode osoby nie myślą o swojej starości – mówi Juszczyk.

Na ponad milionie założonych indywidualnych kont emerytalnych oraz indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego Polacy zgromadzili dotąd zaledwie ok. 6 mld zł. To niewiele, tym bardziej że w związku z wydłużaniem się długości życia, obecnie młodzi ludzie po przejściu na emeryturę często będą musieli opiekować się również swoimi rodzicami.

Częstym problemem u pacjentów w wieku podeszłym jest wielochorobowość i specyficzne problemy wieku podeszłego, np. upadki, które wymagają znacznie większych nakładów, zarówno na leczenie, jak i na opiekę nad tymi osobami – zaznacza dr Mirosław Wróbel, prezes zarządu Ośrodka Opiekuńczo-Rehabilitacyjnego Tabita.

Głównym problemem starszych ludzi jest wzrost zachorowań na choroby cywilizacyjne, w tym również otępienne, czy udary mózgu, które w efekcie często prowadzą do uzależnienia od pomocy innych. To duży problem dla państwa, głównie ekonomiczny. Eksperci z Instytutu Organizacji Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego szacują, że roczny koszt związany z leczeniem i rehabilitacją chorych po udarach oraz absencją chorobową i świadczeniami rentowymi wynosi ok. 1,4 mld zł. Zdaniem prezesa ośrodka Tabita powrót do samodzielności jest możliwy dzięki odpowiedniej rehabilitacji.

Nasz projekt koncentruje się przede wszystkim na wybudowaniu i wyposażeniu pracowni ergoterapii, która będzie pierwszą taką pracownią w Polsce – przekonuje Wróbel.

Pracownia ergoterapii, która wkrótce powstanie w ośrodku Tabita, będzie rehabilitować pacjentów poprzez pracę przy codziennych czynnościach. Pacjent nie tylko ćwiczy niesprawną kończynę, lecz także uczy się wykonać konkretną czynność, np. ubranie się czy przygotowanie posiłku.

Tabita jest szczególnym ośrodkiem, bardzo kompleksowym, gdzie mamy zakład opiekuńczo-leczniczy, dom rezydencyjny i profesjonalną rehabilitację neurologiczną. Mamy też doświadczenie, międzynarodowa grupa Bupa, której jesteśmy częścią, posiada ok. 700 domów na całym świecie, więc know-how grupy na pewno zasili nasz ośrodek tak, aby rozwijać polski rynek – mówi Anna Rulkiewicz.

 
 

 

Pozytywne aspekty wieku senioralnego

Wiek emerytalny to często najszczęśliwszy okres w życiu. Stabilizuje się emocjonalność, a zmniejsza neurotyzm. Mózg nie jest już tak sprawny, ale wiele jego funkcji może ulec poprawie. Jaką przewagę ma starość nad młodością? Jak się starzeć pozytywnie?

Czerpać z życia można w każdym wieku. Z upływającymi latami zmieniają się funkcje organizmu, który może nie być już tak sprawny, ale nie są to przeszkody nie do pokonania. Natomiast na wielu poziomach osoba starsza może nawet „pokonać” młodszą.

Emocjonalność– z wiekiem się poprawia, stabilizuje. Osoby starsze potrafią się coraz bardziej cieszyć, także z niewielkich spraw, np. z obcowania z przyrodą, pięknego krajobrazu czy zwykłej rozmowy z przyjacielem. Badania wskazują na to, że w późniejszych latach łatwiej skupiamy się na pozytywnych aspektach życia, a mniejszy wpływ mają na nas te negatywne.

Neurotyzm – zmniejsza się wraz ze stabilizowaniem emocjonalności. Młode osoby mają mniejszą odporność na stres, a większą skłonność do popadania w stany lękowe.

- Starsza osoba zachowuje się inaczej niż młodsza. Wynika to głównie z emocjonalności. Już nie ulegamy porywom serca, przynajmniej nie tak często jak kiedyś, i uśmiechamy się z wyrozumiałością, patrząc na awanturującego się młodzieńca – mówi prof. Shlomo Noy, ceniony w świecie geriatra, współzałożyciel powstającego we Wrocławiu centrum seniora Angel Care. – To bardzo korzystny aspekt starzenia się.
I oczywiście nie jedyny.

Mózg– z wiekiem zmieniają się jego funkcje – niektóre się psują, natomiast inne poprawiają – ale najważniejszy ludzki organ raczej się nie starzeje. Zwykle jest tak, że uczymy się wolniej, ale za to posiadamy większą wiedzę. Powiększamy także zasób słów, a nasze funkcje werbalne mogą się nieustannie polepszać.

Mózg ma także ogromne zdolności kompensacji – różne jego obszary mogą przejmować rolę innych, uszkodzonych. Jest plastyczny – gdy go ćwiczymy lub uczymy nowych rzeczy, pobudzamy i wzmacniamy sieć neuronów. Według wyników badań opublikowanych w prestiżowym magazynie „British Medical Journal” zwykła gra w karty zmniejsza ryzyko zachorowania na demencję aż o 15%.

- Starość oznacza mądrość. Z wiekiem pamiętamy coraz więcej, a to oznacza ogromne doświadczenie. W stadzie słoni najważniejsza jest najstarsza samica, która prowadzi resztę. Gdy ona umiera, stado dużo traci – mówi prof. Jerzy Vetulani, neurobiolog z Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie.

Czas – na emeryturze powinniśmy mieć więcej czasu dla siebie. Ale nie chodzi o to, aby „wreszcie odpocząć”, lecz żeby ten czas dobrze wykorzystać. Można całkowicie oddać się swojej pasji, bez trudu planować spotkania

 

ze znajomymi, nadrobić zaległości w lekturach – możliwości jest tyle, ile ludzkich charakterów. To także czas poświęcany rodzinie i jej najmłodszym członkom, co z kolei przekłada się na rozwój ludzkości.

Ewolucja – według prof. Vetulaniego starość ma kluczowe znaczenie dla przetrwania ludzkiego gatunku. Ewolucja człowieka nie odbyłaby się bez opieki, jaką zapewnia babcia. Babcie opiekowały się wnuczętami, a wtedy rodzice mogli zająć się zdobywaniem wyżywienia. W ten sposób każdy wspierał każdego. Starsze osoby były – i są – w społeczeństwie bardzo potrzebne.

Jednak przed seniorami stoją też wyzwania. Według prof. Noya sześćdziesiąta czy siedemdziesiąta dekada życia może być nawet najszczęśliwszym okresem. Ale żeby tak się stało, należy temu szczęściu pomóc. Jak? – Warto pozostawać aktywnym i kreatywnym. Chodzi o to, aby podejmować wysiłek fizyczny oraz intelektualny, gimnastykować się, uczyć nowych rzeczy – mówi prof. Noy. – Po sześćdziesiątce zalecam naukę obcegojęzyka, to znakomite ćwiczenie dla umysłu, a także potwierdzone naukowo działanie przeciw demencji.

Co robić, by zachować pozytywne podejście do życia, i co wpływa na spowalnianie procesów starzenia się?

  • Regularna aktywność fizyczna
  • Regularna aktywność intelektualna oraz rozwijanie swoich zainteresowań
  • Czynny udział w życiu rodzinnym oraz społecznym

Odpowiednia dieta: warzywa, owoce, orzechy, ryby, chude mięso. Unikanie cukrów prostych
i nasyconych kwasów tłuszczowych

Statystyczne przyjemności z... pustymi kieszeniami

Jesteśmy w europejskiej czołówce pożyczających na bieżące wydatki- wyliczyła firma doradcza PwC, a „Rzeczpospolita „ dodaje, iż Polska zajmuje 6 miejsce w UE pod względem relacji wartości zaciągniętych kredytów konsumpcyjnych do PKB. My mamy ten wskaźnik na poziomie 8,1 proc. Znacznie gorzej wypadają w tym porównaniu Cypryjczycy(17,8 proc) i Grecy 15,3 proc. Unijną tabelę zamykają Łotysze, Belgowie i Litwini z wynikiem ok.2 proc. Statystycznie rzecz biorąc realne zadłużenie na każdego Polaka to 817 euro, a więc prawie 3400 zł, co lokuje nas na 18 pozycji.

 Statystyka, jak mawia mój znajomy, ma to, że nie za bardzo można jej wierzyć. No, bo jeśli wsiąść pod uwagę, że np. mój znajomy regularnie w miesiącu dwukrotnie zdradza żonę, a ja wcale, to statystyka zaliczy każdemu z nas po jednej zdradzie, tyle tylko, że na mnie też spadnie odium zdrady, a nie będę mieć z tego żadnej przyjemności, odwrotnie niż mój znajomy.

Ale za to eksperci przekonują mnie, że to obciążenie statystycznym długiem nie powinno się już zwiększać, a w perspektywie 5 lat może nawet spaść z 8,1 do 7,5 proc.” Społeczeństwo ma się, bowiem bogacić i coraz większą cześć wydatków finansować z własnych środków bez posiłkowania się kredytem”.

I tak sobie myślę – jak to będzie fajno, kiedy już będziemy bogatsi o te pół procent po pięciu latach! Tyle tylko, że ta statystyka wciąż mnie prześladuje. Oto, bowiem z danych Eurostatu dowiaduję się, że co piątą złotówkę statystyczny Polak przeznacza na utrzymanie nieruchomości. Pod względem udziału tych kosztów w domowym budżecie zajmujemy trzecie miejsce na 32 kraje przebadane przez Eurostat. Najwięcej wydajemy na energię i ogrzewanie.  Więcej wydają na ten cel tylko Niemcy i Słowacy. Na tle Europy Polska wyróżnia się także pod względem kosztów doprowadzenia wody, odbioru nieczystości, doprowadzeniu gazu i elektryczności oraz zarządzania nieruchomościami.. Statystyka twierdzi, iż wydajemy na to prawie 3 proc domowego budżetu, ale z własnego doświadczenia wiem, że jest to więcej.

Martwię się, więc, że te pół procent, co mam zaoszczędzić za pięć lat pożrą mi całkowicie np. pazerne firmy energetyczne naliczające sobie już dziś ogromne kwoty za” przesyły stale, sezonowe, „ i czort wie, jakie jeszcze. Aby nie być gołosłownym: mój ostatni rachunek za gaz wyniósł 207 zł, ale koszt samego gazu stanowił zaledwie niecałe 70 zł-resztę to właśnie owe złodziejskie wręcz narzuty. Które potem w ogromnej części wydawane są np. na sponsoring drużyny siatkowej, nikomu nie potrzebne reklamy i to? Podobnie jest zresztą z opłatami za elektryczność.

Ale to nie wszystko. Dla powiększenia tego „statystycznego zadłużenia Polaków’” lapę wyciągają teraz bezwstydnie banki. PKO BP już poinformował swoich klientów o zmianie taryfy opłat i prowizji. Oczywiście chodzi o podwyżki, które mają obowiązywać od 1 października 2014 r. Tradycyjnie po kieszeni dostana klienci korzystający od dawna z usług tego coraz bardziej pazernego banku, w którym swe drobne oszczędności składają emeryci i renciści. PKO Bp zamiast szukać możliwości obniżki kosztów własnych u siebie obciąża nimi barki klientów. Tylko patrzeć jak w ślad za nim pójdą inne banki…

 Nie martwy się jednak, bo STATYSTYCZNIE WSZYSTKO WYJDZIE NA SWOJE, TYLE TYLKO, ŻE MY WSZYSCY WYJDZIEMY NA TYM JAK TEN MĄŻ, CO TO TYLKO STATYSTYCZNIE ZDRADZA ŻONĘ-- ANI KORZYSCI ANI PRZYJEMNOSCI, ZA TO Z CORAZ BARDZIEJ PUSTYMI KIESZENIAMI./lw/

Uważaj na fałszywego wnuczka

W 2013 r. odnotowano 1200 przypadków oszustw „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 11 mln zł. W pierwszym półroczu br. podobnych przestępstw dokonano już ponad 700, a straty poszkodowanych wynoszą ok. 6 mln zł. Policja przestrzega i prosi o zgłaszanie prób wyłudzeń.

Metoda „na wnuczka” polega na tym, że przestępca, udając krewnego, dzwoni do osoby starszej i próbuje „pożyczyć” od niej pieniądze, których potem nie zwraca. Wykonuje częste połączenia, żeby zyskać zaufanie ofiary oraz wywrzeć na niej presję czasu. „Najczęściej mówi o tym, że nadarzyła się niepowtarzalna okazja do zakupu nieruchomości i ruchomości, podjęcia działań giełdowych albo że musi zwrócić pożyczkę znajomemu. Ofiary wyszukuje w książkach telefonicznych – wybierane są imiona typowe dla ludzi starszych” – mówi serwisowi infoWire.pl Anita Kawecka z fundacji Praworządni.pl.

Przestępcy są coraz sprytniejsi i wymyślają nowe metody oszustw, np. „na policjanta”, „urzędnika” czy „akwizytora”. Mówią o mandacie, którego bliski nie jest w stanie zapłacić, proponują wyższą emeryturę pod warunkiem kupna znaczków skarbowych albo udają, że mają coś do zaoferowania, po czym wchodzą do domu, proszą o herbatę i obrabiają mieszkanie. Często naiwność ludzi starszych wykorzystują też organizatorzy pokazów różnych towarów. Dają do podpisania umowę, a potem okazuje się, że ma ona wpisaną dużo wyższą kwotę do zapłacenia lub zawiera załączniki, o których wcześniej nie poinformowano.

Sposób na zapobieganie wyłudzeniom to przede wszystkim informowanie osób starszych żyjących w naszym otoczeniu o metodach stosowanych przez przestępców. Zapewnijmy, że w sytuacjach wątpliwych zawsze mogą się nas poradzić, a jeżeli faktycznie będziemy potrzebowali pomocy, to skontaktujemy się z nimi osobiście. I najważniejsze: przypomnijmy, że nie wolno wpuszczać obcych do domu i udzielać im żadnych pożyczek – radzi Anita Kawecka.

Załączniki do komunikatu

02:09http://d8erc925jcb7k.cloudfront.net/2/1612/652997/6d/t/na_wnuczka.jpg

Uważaj na fałszywego wnuczka

 

Anita Kawecka – fundacja Praworządni.pl

rozmiar: 202,55 MB

03:33http://d8erc925jcb7k.cloudfront.net/2/1612/650670/1a/t/anita_kawecka.jpg

Starość = naiwność?

Anita Kawecka – fundacja Praworządni.pl; o tym, na czym polegają oszustwa „na wnuczka”

„Koperty życia”-pomysł wart masowego upowszechnienia.

Ktoś, kto pierwszy wpadł na ten prosty i mało kosztowny pomysł wart jest najwyższego uznania. Prekursorem byli ponoć radni gminy Wejherowo na Pomorzu, choć niektórzy twierdzą, iż pomysł narodził się w jednej z gmin w Wielkopolsce. Fakt jest faktem, że już kilka gmin w Polsce podchwyciło tą inicjatywę i zrealizowało, a wśród nich po Wejherowie, Gogolin na Opolszczyźnie, Oborniki w Wielkopolsce, a teraz przymierza się do realizacji miasto Opole. Radni tego miasta chcą, aby wzorem wymienionych już gmin także u nich sfinansować starszym ludziom tzw. „.koperty życia”. To właśnie dzięki nim ratownicy medyczni w błyskawiczny sposób uzyskują pełne informacje o pacjencie. „Koperty życia „ w Opolu to koszt kilkunastu tysięcy złotych, a w gminach, jeszcze mniejszy.

„Koperta życia” to mały pojemnik oznakowany specjalną naklejką pojemnik ze specjalnym blankietem, na którym starsi ludzie sami lub z pomocą bliskich lub lekarza, mogą wypisać, na jakie schorzenia cierpią, czy i jakie leki stale przyjmują. Oprócz koperty i ankiety(, z których jedną zostawia się w domu, a kopię można np. nosić ze sobą w torebce) w zestawie jest specjalna kolorowa naklejka, którą należy nakleić w domu na lodówce. W razie interwencji medycznej w takim pakiecie ratownicy znajdą podstawowe informacje o pacjencie.

  Ratownicy medyczni w gminach, w których już wprowadzono „koperty życia” wysoko oceniają sam pomysł twierdząc, że uratował już życie wielu osobom zwłaszcza samotnym, i uważają, że jest godny masowego upowszechnienia.

Jak poinformował PAP inspektor z wydziału zdrowia Urzędu Miejskiego w Gogolinie-Paweł Misiewicz, dotąd w gminie Gogolin rozdano już ponad 600 „kopert życia”, a szacuje się, że zainteresowanie nimi może być w sumie około tysiąca osób.

 Byłoby niezwykle pożądane, aby radni gmin i miast w porozumieniu z miejscowymi placówkami służby zdrowia zdecydowali się na przeznaczenie z budżetu gmin niewielkich kwot na ten cel, choćby w pierwszej kolejności dla starszych, samotnych osób.

Ogłoszenie reklamowe

Miejsce na reklamę można zamówić

wypełniając formularz na stronie Kontakt

Cennik reklam na portalu VITA50PLUS

Wymiary oraz sposób rozliczania mogą podlegać

drobnym modyfikacjom na życzenie klienta.

REKLAMY

Gabinet Rehabilitacyjny
Meble