Kim przeszedł samego siebie

Oto co może dyktatura! - Kim przeszedł samego siebie

 „ W dzień mieszkańcy skandują „ niech żyje  Kim Dzong Un!, podczas gdy w nocy oglądają południowokoreańskie programy telewizyjne i filmy”,- powiedział północnokoreański dezerter Tche Jong-ho, który został południowokoreańskim deputowanym. Tyle, że  ta ukrywana dotąd skwapliwie  przed sąsiadami i donosicielami „swoboda” słuchania radia czy telewizji z Seulu już się skończyła.

 Reżim dyktatora uczynił kolejny krok w kierunku najściślejszej izolacji społeczeństwa KRLD przed „zgubnymi wpływami z zewnątrz”. Nowe prawo mające za zadanie zwalczanie „ reakcyjnych nastrojów” zostało uchwalone przez przywódców Korei Północnej pod koniec ubiegłego roku, ale dopiero teraz zostało  ujawnione prze seulski dziennik NK, który powołuje się na  dobrze poinformowane źródła w samej KRLD.

 Nowe prawo zwiększa i tak już surowe kary do 15 lat więzienia w obozie karnym za złapanie obywatela KRLD na oglądaniu lub czytaniu południowokoreańskich mediów. Grozi mu równie surowa kara a oglądanie lub rozpowszechnianie pornografii, używanie nie zarejestrowanego telewizora, radia czy komputera, zagranicznego telefonu komórkowego lub innego urządzenia elektronicznego. Rodzicom, których dzieci łamią ten zakaz  grożą wysokie grzywny. Kuriozalnym  jest również fakt, jak poinformowały  w tym miesiącu japońskie media ,że nowe prawo zabrania równie mówienia lub pisania w południowokoreańskim stylu. Według nich przywódca Korei Północnej skrytykował np. powszechną południowokoreańską praktykę używania terminów –„starsza lub młodsza siostra lub brat dla osób, które są  spokrewnione z ta osobą”. Osobom tym grożą co najmniej surowe grzywny i kary więzienia,a przyłapani na zabawie w stylu południokoreańskim czy ten który próbuje naśladować sposób w jaki mówią w  sąsiedniej Korei Południowej –mają być surowo karani. Dożywocie lub kara śmierci  grozi tym , którzy przemycają do kraju ze Stanów Zjednoczonych lub Japonii  lub Korei Południowej znaczną ilosć zakazanych przez reżim treści.

Oto, co może dyktatura.