Osoby 50+ zdominują rynek pracy tymczasowej?

jak wynika z raportu Grupy Progres - dziś aż 90 proc. pracowników tymczasowych nie przekroczyło 50 roku

Trudno uwierzyć, że na postawione w tytule pytanie można odpowiedzieć twierdząco,

zważywszy na fakt, że - jak wynika z raportu Grupy Progres - dziś aż 90 proc. pracowników tymczasowych nie przekroczyło 50 roku życia. Jednak starzenie się społeczeństwa wymusi na pracodawcach większą otwartość na zmianę struktury zatrudnienia.

Główny Urząd Statystyczny prognozuje, że w 2050 roku liczba osób 60+ wyniesie 13,7 mln. Raport Golden Age Index 2018 PwC szacuje, że osoby w wieku 55+ będą stanowiły połowę populacji. To wymusi zmiany na rynku pracy.

Dziś osoby po 50-tce najczęściej korzystają z ofert pracy tymczasowej, aby podreperować budżet. To szczególnie emeryci zmuszeni przez niskie emerytury do szukania dodatkowego zatrudnienia. Z danych ZUS wynika, że w 2020 roku średnia emerytura w Polsce wynosiła niespełna 2500 zł brutto, a najniższa - 1200 zł brutto.

Proste prace, dwa razy więcej kobiet


Jak wynika z badania Grupy Progres, 69 proc. pracowników tymczasowych z grupy wiekowej 50+ to kobiety. Dominacja pań jest widoczna nie tylko w przypadku Polaków pracujących tymczasowo w naszym kraju, ale też wśród Ukraińców czy Białorusinów. W przypadku wymienionych narodowości – średnio 7 na 10 osób wybierających tę formę zatrudnienia stanowią kobiety. Dominacja jednej płci może wynikać z liczby ofert pracy tymczasowej, które częściej skierowane są do kobiet niż do mężczyzn. Co więcej, w przypadku emerytek chęć tego typu zarobku może być spowodowana niskim świadczeniem, które otrzymują z ZUS. Według danych Eurostatu – w 2020 r. typowa wypłata emerytalna kobiety jest o prawie 19 proc. niższa niż mężczyzny.

Osoby po 50 roku życia ,pracujące tymczasowo najczęściej zarabiają w szeroko pojętej branży HoReCa oraz przy prostych pracach produkcyjnych. W przypadku mężczyzn oferowane są także stanowiska tj. pracownik ochrony czy stróż, a w przypadku kobiet - opieka nad dzieckiem, osobą z niepełnosprawnością czy będącą w podeszłym wieku. Wysokość wynagrodzenia jest uzależniona od branży, formy umowy i rodzaju wykonywanej pracy, a nie wieku pracownika. Osoba starsza otrzyma tyle samo, co jej młodszy kolega wykonujący podobne czynności.

Podstawowe stawki godzinowe – w przypadku umowy zlecenia – najczęściej oscylują pomiędzy 18,30 pln brutto (najniższa krajowa) a 19,50 pln brutto. Więcej mogą zarobić wykwalifikowani i doświadczeni zleceniobiorcy, którym oferuje się nawet 25 – 30 pln brutto za godzinę. Minimalne wynagrodzenie wypłacane na podstawie umowy o pracę tymczasową wynosi 2 800 pln brutto. Osoby wybierające tę formę zatrudnienia najczęściej zarabiają od 2 800 - 3 200 pln brutto (za miesiąc), a wykwalifikowani pracownicy nawet 4 500 – 5 000 pln brutto (za miesiąc). Wymienione kwoty stanowią podstawę wynagrodzenia. Często - w przypadku pracy tymczasowej – przełożeni przyznają dodatki do wypłaty ( m.in. premie wydajnościowe, absencyjne, uznaniowe), które stanowią od kilku do kilkunastu procent podstawowego wynagrodzenia.

 

Rozbieżności w zarobkach mogą wynikać z dodatków np. z premii wydajnościowych oraz rozliczeń akordowych indywidualnych lub grupowych. Ten system rozliczeń przyjmuje jednakowe kryteria dla osób w różnym wieku i zależy od indywidualnego podejścia, umiejętności, zaangażowania pracownika, a w przypadku osób starszych – również od ich możliwości fizycznych – mówi Paweł Dąbrowski, Dyrektor Zarządzający w Grupie Progres. – Jeśli chodzi o oferowane stanowiska, pracodawcy często informują, że szukają osób silnych, wytrzymałych fizycznie i z dobrymi zdolnościami manualnymi. Tego typu wymagania – z punktu widzenia pracodawcy – spełniają głównie osoby młodsze. Dla kandydatów zbliżających się do emerytury czy będących już emerytami szukamy innych zajęć, dopasowanych do nich indywidualnie i pozwalających im ustabilizować swoją sytuację finansową – podkreśla.

 

Potrzebna chęć 3 stron


Polacy starzeją się w szybkim tempie. Przybywa nie tylko osób z grupy 50-64 lata, ale też tych po 65 r.ż. W 1990 r. 65 lat i więcej miał co dziesiąty Polak. Teraz już co siódmy, a za 40 lat w tym wieku będzie już co trzeci z nas (prognozy GUS). Te zmiany wymuszą na pracodawcach działania związane nie tylko z dopasowaniem powierzonych zadań do możliwości danego pracownika, ale też z dostosowywaniem miejsc pracy do potrzeb osób starszych czy dopasowanie godzin pełnienia obowiązków zawodowych i przerwy do ich naturalnego rytmu pracy.

Wydaje się, że osoby z grupy 25-50 – dominujące obecnie na rynku pracy tymczasowej – mają świadomość zachodzącej ewolucji i wiedzą, że pracodawcy coraz częściej oczekują od nich otwartości na zmiany. Dlatego też ich gotowość do pracy z osobami starszymi jest naturalnym zjawiskiem na zmieniającym się rynku – 52 proc. pracowników tymczasowych wskazuje, że jest gotowa współpracować z osobami starszymi od nich, również z seniorami (raport Grupy Progres „Rynek Pracy 360 st.”). Współpraca osób w różnym wieku na ogół nie stanowi problemu. Szczególnie, jeśli zadania, które wykonują wspólnie są realizowane płynnie i w żaden sposób nie „zaburzają” całości procesu, jaki jest do wykonania na danym stanowisku. Do konfliktów dochodzi, gdy jakaś czynność liczona jest akordowo, a osoba starsza taki proces spowalnia. W takich przypadkach przełożeni starają się tak dostosować obowiązki do danej osoby, żeby w przyszłości wykonywane zadanie nie prowadziły do nieporozumień w wielopokoleniowych zespołach. Obecnie – w dużym stopniu – są one złożone z ludzi młodszych, dla których praca tymczasowa jest bardzo dobrym początkiem zawodowego startu. Osoby 50+ aktywne zawodowo w zdecydowanej większości posiadają stałe zatrudnienie. Co więcej, starsi ludzie dużo bardziej szanują pracę i traktują ją zdecydowanie poważniej niż osoby młodsze. W związku z tym, oczekują stabilności zatrudnienia i wydaje im się, że praca tymczasowa może im tej stabilności nie dać. Gdy ją podejmują, przekonują się, że jest inaczej niż myśleli.

Pracodawcy powinni przygotować się do nadchodzącej zmiany pokoleniowej. Planowanie przyszłości w dynamicznych czasach COVID-19 wydaje się ryzykowne, jest jednak konieczne, jeśli chcemy utrzymać swoją firmę na rynku. Podstawą działań powinna być długoletnia i elastyczna strategia rozwoju organizacji, którą można skrupulatnie dostosować do zmieniającej się rzeczywistości, bacznie obserwując trendy w światowej gospodarce oraz czekające nas zmiany demograficzne – zaznacza Paweł Dąbrowski. – Na szczęście rynek pracy jest dość elastyczny i dostosuje się do starzejącego się społeczeństwa. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku wielu zawodów - kiedyś bardzo popularnych – obecnie już nieistniejących lub bardzo rzadko spotykanych. W ich miejsce pojawiają się nowe, o których wcześniej nawet nie myśleliśmy, że będą potrzebne. Dlatego też jestem pewien, że polskie firmy - z tą zmianą – również bardzo dobrze sobie poradzą – podsumowuje.


Grupa Progres

oprac. : eGospodarka.pl